wtorek, 19 września 2017

Mam sąsiadów na piętrze

Nie takich....całe szczęście nie takich :)

Hej ludziska!
Jak ja Was dawno nie...... (chwilowe zawachanie, zwątpienie, improwizacja).....nie informowałam o wszystkim na bieżąco! Toż to karygodnie z mojej strony. Niestety jednak, nie można nigdzie dokupić czasu, co ostatnio bardzo utrudnia mi robienie wszystkiego. 
Zwyczajnie brakuje mi czasu- ma ktoś nieco na zbyciu?

Ale, ale.....okazja jest tu inna. A mianowicie niektórzy mogą pomału szykować się na organizowanie parapetówki- pokojówki. I nie, ja jeszcze nie (czekam grzecznie na mebelki i urodziny). 

Jednak ONI (patrz. zdjęcia poniżej) już owszem ;)


Jak stan łączeń? Wszystko bez zarzutu?

Po minie Staśka stwierdzam, że oba pokoje przeszły kontrole. 

Chłopaków pokój to idealne miejsce na łóżko od p. Wandy.

Biurko też się wpasowało (i wszystko gra).


Także wszem i wobec oznajmiam, że koniec z porządkiem i spokojem za ścianą mojego pokoju

A teraz jeszcze to.....dziewczyny też wchodzą do siebie do pokoju.
Wprawdzie mają na razie biurko i łóżko, ale już także myślą o czymś więcej. 
Współlokatorzy na górze.....a było tak pusto i cicho. Przynajmniej nie będzie nudno 😝😝😝

Do przeczytania 👋

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz