![]() |
| Jak raz się nic nie dzieje, tak teraz trwa prezentowe szaleństwo, za którym nie nadążam. |
Móóóóóóóóóóóóóóóój jest ten kawałek podłogi......
Nieeeeeeeeeeeeeeeee mówcie mi więc, co mam robić....
(ktoś z tłumu) Ale powinnaś pisać posty, ponieważ góra kilka osób wszyscy na nie czekają.
I w ten oto sposób moje marzenia o śpiewaniu legły w gruzach (piosenka powyżej przerobiona. Chyba każdy coś skądś kojarzy). Pozytywem tego wszystkiego jest to, że już z braku laku zabieram się do klawiatury, więc:
Oto i zdjęcia prezentów, które wyrosły jak grzyby po deszczu:
![]() |
| Biurko z lampką od cioci Aliny i wuja Tomka. |
![]() |
| Krzesło również od cioci i wuja. W tle także dywan od p. Krzysia. |
![]() |
| "Nieco"... |
![]() |
| "NIIECO" (wyczujcie ten sarkazm, proszę). |
![]() |
| Bardzo ładne, gustowne biurko od cioci Kasi :) |
![]() |
| A tutaj biurko od p. Ilony Kosteckiej z Namysłowa. Jest to odzew na post ze strony ActivRun Namysłów 😊😊😊 |
![]() |
| Mebelki od p. Morki z rodziną 😆 |
![]() |
| Poduszki od p. Kasi Wieloch 💜💚💛 |
Ale to już było
I nie wróci więcej.
I choć posta napisałam
Do roboty mnie zagania głupie serce.
Ale to już było,
Znikło gdzieś za nami.
Choć pożegnam się tu z Wami
Wkrótce znów coś ciekawego się wydarzy.
(Naprawdę powinnam zrobić sobie przerwę od przerabiania piosenek. Tak dla ścisłości, powyżej coś na wzór piosenki p. Rodowicz)
Do przeczytania 👋










Brak komentarzy:
Prześlij komentarz