 |
| Ja tam obstawiałabym powstanie schodów, ale kto wie? |
Tata miał w głowie od dłuższego czasu bardzo ważną inicjatywę i przeszło tydzień temu zawziął się do jej realizacji. Otóż jego marzeniem było stworzyć samodzielnie schody takie, jakie on sobie wymarzył. Niestety my nie byliśmy w stanie ich sobie wyobrazić....dopóki nie zawziął się i przeszedł od słów do czynów.
Po kolei zatem:
 |
Przez jakieś trzy dni przy kawusi powstawał projekt. Trzeba było to dobrze wymierzyć i rozplanować. |
Po planowaniu przyszła pora na sprawdzenie, czy wymierzanie się zgadzało....
 |
| A prezentuje się równie ładnie co pierwsza. |
 |
| Twórca i jego dzieło :) |
 |
| Na które już niebawem nałożono prowizoryczne stopnie. |
 |
| Choć i tak trzeba było czmychać po schodach przez balkon... |
 |
| ...ale to ze względu na malowanie i barierki. |
Teraz trwa malowanie ostatnich stopni z płyty OSB (które bardzo ładnie nam Łukasz dociął) i.....niebawem schody będą w 100% nadawały się do użytku :)
Także tylko czekać, a śmiało będzie można po nich biegać w górę i w dół 😊
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz