poniedziałek, 31 lipca 2017

Jak to w niedzielę potrafi być wesoło 💃💃💃

A to dlatego, że urządzamy sobie zjazd rodzinny ;3

Niestety, nie zawsze wszystko kończy się tak, jak to sobie zaplanowaliśmy. Mieliśmy się wszyscy spotkać, całą rodzinką, całą dziewiątką, ale..........
............................................
....................................
..........................
....................
...............
...........
.....
....
...
..
.
Marta znowu nas wykiwała i pojechała do cioci dzień wcześniej. Dlaczego? 

Czy my nie możemy się RAZ, jedyny raz spotkać w te wakacje wszyscy? I znowu to zrobiła. Ja nie rozumiem: jak Krysi brakuje, to Marta jest i na odwrót. No zawsze jednej z nich nie ma. 

Niedzielne popołudnie, zajadanie się słodkościami, zabawa na placu zabaw (troszkę zarośniętym przez trawę, ale ważna jest zabawa, a nie zieleninka), rozmowa, wspólne spędzanie czasu......istny raj. I całą śmietankę psuje mi fakt, że nie jesteśmy w komplecie. No rozumiem, że wszyscy za sobą przepadać nie musimy, ale w te wakacje, gdzie jest taka długa rozłąka? Smutek ;-;

Może ja już Wam oszczędzę tych moich ubolewań nad tym, że nie możemy się zebrać całą dziewiątką do "kupy" i uraczę Was paroma zdjęciami z wczorajszego dnia 🌷 

Chłopaki odwiedzili pokój i nawet już zaprosili gości 🍀

Są raczej zadowoleni i już rozmyślają, gdzie postawią szafki 🍇

Intryguje ich bardzo wnęka, bo można się w niej spokojnie ukryć 🏃

A Krysia zagląda do swojego apartamentu.....

....i cieszy się, że chwilowo ma pokój dla siebie ;)

A ja korzystam z chwili bez nich i opiekuję się pluszowym pegazorożcem ✨✨✨

Przyjemna niedziela pełna jedzenia i radości- czego chcieć więcej? 

By ta sielanka trwała jak najdłużej i wszyscy mogli wrócić na stałe do domu, a nie tylko go odwiedzać ;)

Do przeczytania 👋

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz