czwartek, 3 sierpnia 2017

Nowi członkowie rodzinki i efekt ich pracy

Choć pracują ledwo od poniedziałku, to postępy są przerażająco dobre ;)

Dobry wieczór 🌑

Niektórzy nazwaliby tę porę nocą, dla mnie jednak jest to chwilowo jedyna pora na pisanie postów. Dlaczego? Żniwa są, a że przyjechałam pomóc- pomagam, ile tylko się da. A jedyne przerwy, jakie akurat wczoraj miałam to na jedzonko albo pomiędzy kolejnymi przyczepami ze słomą.

Jest progres na budowie. A mianowicie urzędują na niej od poniedziałku hudraulicy oraz pan Janek i Sławek. Ci drudzy urzędują po raz ostatni na dachu, układając struktonit (łupek) na kominach, zakładając właz oraz kładąc ostatnie kawałki blachy.

Czym z kolei zajmują się hydraulicy, którzy dołączyli do naszej "rodzinki"?- zaraz Wam pokażę:

Panie i panowie- piecyk dotarł i już zagościł w kotłowni wraz z bojlerem :)

Pomieszczenia oczekują na ogrzewanie podłogowe....

A łazienka czeka na jej urządzenie 😜

Ja się szybko żegnam i idę się choć chwilę przespać.
#pobudkaopiątej 😔

Do przeczytania 👋

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz