poniedziałek, 31 lipca 2017

Ladies and gentlemans

Mam świetne nowinki i nieważne, że trochę spóźnione :P
Wstrzymajcie oddech......




Werble poproszę........




No dobra, oddychajcie, bo mi się tu udusicie ;)




Moi mili Czytelnicy, ludziki z dobrymi serduszkami i ciekawi świata.....




Mamy tynki!!!!!!

I na górze i na dole.  A domek teraz zmienił się i wypiękniał w oczach 👀

Ale co ja Wam będę o tym pisać, skoro sami możecie to zobaczyć ;)


Kotłownia jak się patrzy zatynkowana. Czeka teraz na piec. 

Drzwi wejściowo-wyjściowe z funkcją otwierania i zamykania ;)


Kuchnia i spojrzenie na spiżarnię oraz korytarz.

Pokój rodziców przygotowany na przybycie hydraulików. 

Podobnie pokój Stasia i Patryka, śliczne ścianki <3

Klatka schodowa bez schodów, ale z drabiną c:

Sprzątanie korytarza na górze :D


I mój pokój ze stelażem na płyty g/k.
Pokój chłopaków na górze w momencie rozkładania styropianu. 

I rzut ok(nem)iem na resztę pokoju ^^

Pokój dziewczyn też oczekuje na hydraulików. 

A drabina stoi, bo w sumie kto jej zabroni. 

Garderoba (zastanawiałam się, czy nie zmieniać pokoju, ale brak okienka mnie zniechęca). 


Salon też czyściutki i podczas użytkowania. 

A tu łazienka. Niepodobna, prawda?

Niepodobna przez tę drabinę zapewne ;)

Porządki porządkami, a ja właśnie znalazłam szufelkę 👉


Teraz chyba się ze mną zgodzicie, że pomimo iż na zewnątrz nie widać, to w środku się dzieje. I jeszcze nie raz się dziać będzie.

Ale Was nieco zaskoczę (jakbyście byli mało zaskoczeni), że przed domem też się zmieniło.

Przed domem też urządziliśmy małe porządki (a nawet większe, ale tamto zdjęcie innym razem). 

Pozostawiam zatem te jakże cudowne wieści i zabieram się za pisanie kolejnych. Bo co za dużo na raz, to potem ktoś mi naprawdę się udusi z tych emocji ;3

Do przeczytania 👋

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz