czwartek, 22 marca 2018

Zimno, ciepło, gorąco...parzy

Jak to się pozmieniało, jeszcze rok temu tego tu nie było ;)


Za oknami coraz cieplej, ale zima nie odpuszcza i rozglądając się wokoło nadal można zauważyć zaspy śnieżne czy poczuć lodowaty podmuch wiatru. Jednak w domu jest ciepło. Dlaczego?

Może dlatego, że domek pokrywa gruba warstwa styropianu i ma to wiele zalet:
- nie widać już cegieł czy pustaków, wygląda bardziej jak dom
- w domu nie ma wilgoci, która przez niewystarczającą izolację zaczęła dawać się we znaki
- w domu zrobiło się cieplej; to tak, jakby założyć kurtkę
- ja mam o czym napisać post (bo dawno nic nie było)



I tak oto podsumowując, to chyba każdy zdążył już uznać sprawę remontową za zakończoną. Tymczasem ja udowadniam, że nadal znalazłoby się parę "drobiazgów" do zrobienia, pokazania i dopieszczenia, napisania. Nadciąga upragnione ciepło, dzień się wydłuża, więc wszystkie drobnostki pójdą szybciej.

Nie mogę się doczekać na efekt końcowy z "dopieszczenia" domu z zewnątrz. I chyba nie tylko ja 💜

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz