wtorek, 8 sierpnia 2017

Szok i niedowierzanie....

Tego jeszcze nie było :o
Uwaga! 
Dzisiejszy wpis jest autorstwa moich rodziców. Tak, to prawda. Ich koncept, ich przekaz, a ja tu tylko sprzątam dzisiaj :)

"Wielkie podziękowania dla wyjątkowej rodzinki, dzięki której okna wylądowały na swoim miejscu, drzwi bronią wstępu do środka, a parapety czekają na swoją kolej.
 
Dziękujemy Grzesiowi, Gosi i Witkowi za czas, pomoc i dobre serce. Dzięki nim wiatr nie hula po budowie."
 
~Tata Kosmala

Od mamy dodam jeszcze fakt, że wypadałoby podziękować wyżej wymienionym za podarowane okno do łazienki na dole i uraczyć Was zdjęciami drzwi.

Przed Państwem wspomniane DRZWI WEJŚCIOWO-WYJŚCIOWE:

Dawniej łazienka, teraz wyszły na światło dzienne....

Nie no, zgrywam się. To było tylko czasowo. Efekt końcowy wygląda o wiele lepiej niż powyżej (choć nie tak zabawnie):

Pięknie dopasowane do okienka łukowego. Można wchodzić drzwiami ;)

Z dzisiejszego posta dowiedzieliście się, że:
- rodzice też potrafią coś ciekawego przekazać
- są drzwi na swoim miejscu
- kto je (podobnie jak okna i przyszłe parapety) umieścił
- Mam gadane (bardziej pisane) po tacie, a poprawność językową po mamie
- dlatego też oszczędziłam Wam błędów i poprawiłam je od razu w tekście taty

KONIEc posta 

Do przeczytania👋

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz