wtorek, 15 sierpnia 2017

Informacji ciąg dalszy

Się dzieje, ale się samo nie napisze o tym :)

Pochwalony c:

Jak mija popołudnie?

* "Dobrze"
* "Leniwie
* "Mija"
* "Szybko"

Niezależnie od odpowiedzi mam nadzieję, że przyjemnie. Ja korzystając z chwili czasu z powinności zabrałam się za stukanie w klawiaturę i przeklikiwanie myszką w akcie pisania posta. 

Oficjalnie rzec mogę, że jesteśmy na ostatniej, lecz nie mniej pracochłonnej prostej w stronę nowego domku. Lecz miast słów, niech przemówi pochodzący już z czasów prehistorycznych język obrazkowy (i podpisy pod nimi, bez przesady).

Z rzeczy zaległych i zaleglejszych: gorące podziękowania dla Mikołaja za styropian i jego rozłożenie w domu.
I żeby nie było: dla jego asysty również :)

Pomimo niedawnych ulew, dach się sam po cięciu płytek nie umyje.
Do tego potrzeba było męskiej ręki i mopa. A dach już lśni czystością ;)

Tu prezent od Farby Czesław Tadeusz Świta z Ostrzeszowa.
Panie Marcinie, Stasiowi szczególnie spodobał się pędzel. 

Taki mięciutki ;)


Farby kuchenno-łazienkowe od pani Renaty ;3

A te oto farby od Danusi i Janusza Krawczyków.
Osobiście zakochałam się w zielonej i ubłagam ją do siebie do pokoju.
Taka, jaką chciałam 💚💚💚

Ostatnie rozkładanie folii na chudziaki......

.....na to styropian i w ten oto sposób.....

Praca nad hydrauliką zakończona :)

Ogrzewanie na swoim miejscu czeka na posadzki 💕

Nie liczył się czas, lecz jakość 💥

A teraz pozwólcie, że pozostały czas wolny zagospodaruję sobie inaczej.

"Teatralnie, niezaprzeczalnie....."

Do przeczytania 👋

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz